Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 stycznia 2014

Ziemniaczane bombay curry / Bombay potato curry

Ostatnio moją kuchnią zawładnęły indyjskie smaki. Ze względu na łatwość i szybkość przygotowania na stole pojawiają się różnego rodzaju curry, które znikają tak szybko jak szybko są przygotowywane. Z jednej strony bardzo się cieszę, że są chętnie zjadane z drugiej strony ręce mi opadają gdy obiad na dwa dni znika w godzinę:) Jakiś czas temu przeglądając amerykańskie blogi kulinarne natrafiłam na ciekawy blog zawierający indyjskie przepisy - a na nim w oko wpadł mi przepis na ziemniaczane bombay curry. Oczywiście próbując znaleźć bloga i przepis po raz kolejny poległam na odległej stronie wujka googla. Nie mniej jednak pamiętając zarys dania spróbowałam zrobić coś na jego wzór. Curry wyszło przepyszne, a dopełnione chlebkiem naan było cudownym zamknięciem ciężkiego tygodnia.


SKŁADNIKI
6 średnich ziemniaków
4 duże pomidory
1/2 papryczki chilli
2 szalotki
4 ząbki czosnku
2 cm korzenia imbiru
2 łyżki oleju
1/2 łyżeczki sproszkowanego chilli
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1 łyżeczka kolendry
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka garam masala
1 łyżka brązowego cukru
sok z połowy limonki
sól do smaku
kolendra do podanie

PRZYGOTOWANIE
Ziemniaki dokładnie myję i gotuję w łupinkach aż lekko zmiękną ale nie będą całkiem ugotowane.
Szalotki, czosnek, imbir o papryczkę chilli kroję na mniejsze części i wkładam do blendera. Ciekam na drobne kawałki (nie na pastę). Na patelni rozgrzewam olej i wrzucam na niego posiekane szalotki z czosnkiem, papryczką i imbirem. Podsmażam około 3 minut, aż lekko zbrązowieją. 
Pomidory parzę i obieram ze skórek a następnie miksuję. Pomidorową masę dodaję do podsmażonych składników i dokładnie mieszam. dodaję sproszkowane chilli, słodka paprykę kolendrę, kumin i dodaję szklankę wody. Duszę około 10 minut. Ugotowane ziemniaki obieram i kroje na kawałki (średniej wielkości - ziemniak na 8 kawałków) i dodaje do sosu. Dodaję garam masalę, brązowy cukier i doprawiam sola do smaku. Duszę na wolnym ogniu kolejne 10 minut. Na końcu dodaje sok z cytryny. Podaję udekorowane świeżą kolendrą z dodatkiem ryżu albo z domowym chlebkiem naan.

sobota, 30 listopada 2013

Rybne curry z małżami podane z chlebkiem naan / Fish curry with mussels served with naan breads

Kolejna inspiracja australijskim Masterchef'em  i przepisem  Garego Mehigan'a. W okresie jesienno-zimowym curry bardzo często pojawia się na moim stole. Najczęściej różne rodzaje curry warzywnego, albo z tofu czy panerem. Jednak czasem mój M. wraca z zakupów z różnościami, które wpadły mu w oko albo stwierdził, że ma na nie ochotę. No i właśnie dzięki temu dziś w domu pojawiły się: łosoś i o zgrozo małże... Tak więc o to odgrzebałam w zakamarkach pamięci wspomniany odcinek MC, nie do końca zapamiętany przepis połączony z inwencją własną:) 



SKŁADNIKI
Pasta curry (z na bazie tego przepisu klik z tym, że pominęłam kardamon a dodałam łyżkę natki pietruszki)
2 spore cebule
kora cynamonu
liść  cynamonu
4 łyżki oleju sezamowego
szklanka bulionu warzywnego
szklanka mleka kokosowego
1/2 kg filetu z łososia
10 małż (muli)
sok z połowy limonki

PRZYGOTOWANIE
Zaczęłam od starannego oczyszczenia muli. Każdą muszle dokładnie wyszorowałam szczoteczką pod bieżąca wodą. Następnie usunęłam wąsy, którymi muszle były przytwierdzone do podłoża. Łososia umyłam, osuszyłam i pokroiłam na mniej więcej równe kawałki.
W głębokiej patelni rozgrzałam olej z korą cynamonu i czerwoną papryką (na niewielkim ogniu aby papryka nie spaliła się). PO około 3 minutach dodałam posiekaną cebulę i trzymałam na ogniu do zeszklenie. Następnie dodałam pastę curry wszystko dokładnie wymieszałam i po około 2 minutach zalałam bulionem warzywnym. Całość doprowadziłam do wrzenia. Zmniejszyłam ogień i gotowałam pod przykryciem około 25 minut, aż sos uzyskał odpowiednią konsystencję ( powinien być dość gęsty). Po tym czasie ułożyłam równomiernie kawałki łososia i gotowałam 4 minuty, po czym przewróciłam kawałki na drugą stronę i gotowałam kolejne 4 minuty. Na końcu pomiędzy kawałki ryby ułożyłam mule i dusiłam pod przykryciem kolejne  minuty. Na zakończenie całość zalałam mlekiem kokosowym i sokiem z limonki. Nie mieszałam. Podałam z chlebkami naan z tego przepisu klik .



wtorek, 26 listopada 2013

Rozgrzewające curry warzywne z jarmużem i serem paneer (panir) / Warming vegetable curry with kale and cheese paneer (Panir)

Uwielbiam listopad ze względu na pełnię sezonu jarmużowego :) Gdyby nie jarmuż to właściwie listopad w ogóle mógłby nie istnieć... Na pobliskim placyku zawsze udaje mi się kupić piękne świeże całe łodygi, które przez kilka dni (nawet do dwu tygodni mogą spokojnie leżeć na balkonie i stanowić podręczną spiżarnię.
Na pierwszy ogień poszło jarmużowe curry - pikantne i rozgrzewające.


SKŁADNIKI
Pasta curry:
źdźbło trawy cytrynowej
2 szalotki
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki kolendry
1 łyżeczka kuminu
szczypta cynamonu
szczypta kardamonu
1 łyżeczka brązowego cukru
2 cm korzenia imbiru
1 zielona papryczka chilli 
1 szklanka świeżej kolendry
Płaska łyżeczka soli
sok z 1/2 limonki
Woda

Szklanka mleka kokosowego 
Szklanka bulionu warzywnego
1 spora cebula
1 mały bakłażan
1 mała cukinia
4 pomidory malinowe
3 liście jarmużu
Kora cynamonu
Gwiazdka anyżu
Sok z 1/2 limonki
Ser paneer
3 łyżki oliwy

Ser paneer przygotowuję dzień wcześniej. 
Pasta curry:
Oczyszczoną trawę cytrynową,  posiekane szalotki, czosnek, imbir, chilli (dodaję bez pestek aby nie było zbyt ostre) i liście kolendry wkładam do blendera. Dodaje sok z limonki i miksuję na gładka masę dodając wody (tylko tyle aby składniki połączyły się). Następnie dodaję przyprawy i miksuje jeszcze przez chwilę. Pasta powinna być dość gęsta.

W głębokiej patelni rozgrzewam na mały ogniu oliwę z korą cynamonu i anyżem. Po około 3 minutach dodaję drobno posiekaną cebulę. Całość podsmażam do zeszklenia.Dodaję 1/2 szklanki mleka kokosowego i pastę curry. Kiedy składniki się połączą dodaję pokrojonego w kostkę bakłażana i pokrojoną w plasterki cukinię. Zalewam wywarem warzywnym i duszę około 10 minut. Dodaję sparzone, pokrojone w kostkę pomidory i dusze kolejne 15 minut. W czasie kiedy warzywa się duszą kroję paneer w prostokąty i podsmażam na łyżce oliwy aby zarumienił się z każdej strony.
Do duszących się warzy dodaje pokrojone liście jarmużu. Podduszam jeszcze 3 minuty, zalewam pozostałym mlekiem kokosowym, dodaje sok z limonki. Do sosu wkładam podsmażony paneer. Delikatnie mieszam i ściągam z ognia. Podaję z ryżem albo chlebkiem naan. Smacznego

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...